21.11.2015

My night routine :)

Cześć wam !

Trochę mnie nie było ostatnio,ale obiecuję,że wolnymi krokami wracam do postów i bloga :)
Zapraszam was dziś na post związany z moją wieczorną rutyną.
Planuje zrobić także poranną rutynę,ale to jeszcze nie teraz.
Zapraszam do czytania ;)


Po pierwsze przed kąpielą zmywam makijaż.Ja osobiście używam do tego zwykłych chusteczek nawilżających dla niemowląt,akurat teraz są to chusteczki firmy Dada z biedronki,ale ja ciągle kupuje inne,nie zostaje tylko przy tych.:)



Kiedy już zmyje makijaż biorę kąpiel,preferuje nalanie sobie wody do wanny i często bywa tak,że trochę sobie w niej leże dla rozluźnienie i rozgrzania w zimne dni.
Do kąpieli używam aktualnie kremowego żelu pod prysznic z firmy Adidas oraz płynu do higieny intymnej z firmy Intimea. Staram się chociaż dwa razy w tygodniu peelingować swoje ciało wiadomo,że z tym bywa różnie ale gdy już to robię to używam wtedy do tego zwykłego żelu pod prysznic i rękawicy do tego przeznaczonej, moja jest akurat z Rossmanna.



Jeśli wypada dzień mycia moich włosów,a staram się je myć co dwa-trzy dni.
Wtedy używam do tego produktów,które staram się dobierać pod typ moich włosów.
Aktualnie jest to Szampon,odżywka i maska Oil Repair 3 firmy Garnier fructis,ale wcześniej używałam szamponu,odżywki i olejku do włosów z firmy Balea tez jest to seria oil repair. Oczywiście zapasy juz są i czekają na swoja kolej.:)
Po umyciu włosów spryskuje je sobie odżywką bez spłukiwań Gliss Kur i jest to ta LiQuid silk,następnie spryskuje je solą morską w sprayu firmy Tonny&Guy. A włosy przeczesuje grzebieniem z głęboko rozstawionymi zębami.






Gdy już się umyje to smaruje sobie ciało serum z eveline cosmetics.
Myję zęby i płucze sobie płynem z Listerine Stay White, następnie myje sobie twarz mydłem Protex ,spryskuje tonikiem z ziaji z serii liście manuka. A potem przecieram sobie niedoskonałości (jeśli jakieś mam) Afronisem z firmy farmona.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz